Petersburg vs. Moskwa – 6 czerwca 2018, godz. 19:00, Owoce i Warzywa

Halo halo!

Mamy przyjemność zaprosić Was na kolejny, dwunasty już, Bałagan Językowy!
Chcemy się z Wami podzielić naszymi wrażeniami z wyjazdu do Petersburga, ale też wywołać Was do dyskusji! Wszystkich Was – kto był; kto nie był, ale trochę słyszał; kto nie słyszał absolutnie nic, a chce się trochę dowiedzieć!

Nie unikniemy porównania z Moskwą, przepraszam. Ale zróbcie to z nami! Porównujcie! Zdecydujmy kto za Moskwą, a kto za Piterem! A może dzięki nam ktoś z Was niebawem się wybierze? Albo może się wybieracie i potrzebujecie podpowiedzi, co warto zobaczyć?

To nie będzie ‚taka tam poprostu’! To będzie prawdziwa jatka, bo na ringu staną obrońcy Petersburga i zagorzali fani Moskwy.

Przynieście ze sobą zdjęcia*, pokażcie, co Wam podobało się najbardziej! Coś zszokowało? Dawajcie!

Widzimy się 6 czerwca (środa) o godz. 19:00 w Owocach i Warzywach (Traugutta 9).

* Zdjęcia prosimy wcześniej dostarczyć do organizatorów, żebyśmy uniknęli ryzyka, że coś się nie wyświetli.

Rosyjski z duszą w NA WOSTOK!

Moi Drodzy, nie będę ukrywać, że planów na napisanie postów mamy niesamowicie dużo, ale czasu, niestety, odwrotnie proporcjonalnie… I to nie dotyczy tylko postów, ale też naszych prac magisterskich, które chwilowo zamknęliśmy w dolnej szufladzie, na dnie szafy, pięć pięter pod ziemią.

Do organizacji tego wydarzenia szykowaliśmy się długo, termin kilka razy przekładaliśmy ze względu na permanentny brak czasu. W końcu się udało! 21 kwietnia wraz z Natalią Lyzhnikovą zorganizowaliśmy warsztaty językowe, przeznaczone dla fanów języka i kultury rosyjskiej.

Natalia pochodzi z Archangielska, przyjechała do Polski ładnych parę lat temu na studia i chyba jej się spodobało, bo została. Mieszka w Poznaniu, jest lektorem języka rosyjskiego, ale też prowadzi blog Rosyjski z duszą, w którym przybliża kulturę Wschodu, opowiada o zagwozdkach językowych, wyjaśnia skomplikowane terminy gramatyczne. Bardzo dobrze zna język polski, dlatego wie, z jakimi problemami językowymi spotykają się Polacy podczas nauki rosyjskiego. I takie właśnie przygotowała dla naszej szkoły warsztaty: walczyliśmy z polonizmami na przykładzie błędów „z życia wziętych”, rozmawialiśmy o kulturze picia herbaty i kawy (która, notabene, jest tematem na osobny artykuł), zarobiliśmy trochę rubli, które zaraz później wydaliśmy.

Spotkaliśmy się 21 kwietnia o 8 rano na łódzkim Offie (pofabryczne podwórko, gdzie mamy kilka ciekawych restauracji, barów i klubów) i możecie się domyślić, że po intensywnym tygodniu ta godzina była dla nas wszystkich mocnym wyzwaniem. Co więcej! Okazało się, że ta godzina jest też absurdalną dla większości restauracji, bo na śniadanie musieliśmy zaczekać do 9, a przecież o 10 ruszaliśmy z warsztatami. Tempo, to lubię!

Po szybkim, ale zdrowym śniadaniu ruszyliśmy do Business Link, gdzie czekali już na nas uczestnicy warsztatów. Zrobiliśmy kolejną kawę, wzięliśmy ciastka pod pachę i się zaczęło! Było wesoło, ale też bardzo naukowo i ciekawie. Warunkiem uczestnictwa w warsztatach było całkowite przełączenie się na język rosyjski, a używanie języka polskiego groziło 10 przysiadami. Oj, kondycję tego dnia poprawiliśmy kilkukrotnie…

Podczas pierwszej części analizowaliśmy błędy robione przez Polaków, uczących się języka rosyjskiego i po minach naszych Uczniów widziałam, że oni czasami tych błędów wcale nie zauważali. Fakt, były przykłady prostsze i trudniejsze – każdy znalazł coś dla siebie!

Druga część, czyli konwersacje, przyniosła nam dużo śmiechu, ale też sporo dowiedzieliśmy się o sobie nawzajem. „Powiedz mi, jaką pijesz kawę, a powiem Ci kim jesteś” – tak mogę jednym zdaniem podsumować nasze długie dyskusje!

Trzecią część spontanicznie trochę przeorganizowaliśmy. Kiedy już okazało się, że wszyscy nie możemy się ze sobą nagadać, a tematów jest więcej, niż się spodziewaliśmy, postanowiliśmy lunch połączyć z żywym sklepem. Poszliśmy na obiad i w ogródku na Piotrkowskiej zrealizowaliśmy ostatni punkt naszego programu. Przy naleśnikach zarabialiśmy, kupowaliśmy, sprzedawaliśmy. I gdyby nie fakt, że czas dobiegał końca, to pewnie siedzielibyśmy jeszcze długo długo i debatowali.

A wiecie, co w tym wszystkim jest najfajniejsze? Że to był po prostu mega miły dzień. Poznaliśmy się, porozmawialiśmy o Rosji po rosyjsku, pojedliśmy i to wszystko w atmosferze nauki języka. No po prostu bajka! Natalia, kiedy dowiedziała się, że tydzień później jedziemy do Petersburga, zaangażowała swoich przyjaciół w spotkanie z nami, co pozwoliło nam trochę zza kulis poznać to miasto. Ania poświęciła nam mnóstwo czasu na miejscu, podpowiedziała, co zobaczyć, a czego nie znajdziemy w przewodnikach, pokazała nam petersburski Pewex, zrobiła listę pamiątek z Petersburga z dokładnymi adresami sklepów! To naprawdę niesamowite, jak otwarci i przyjaźni potrafią być ludzie! Właśnie tę cechę uwielbiam u Rosjan i powiem Wam szczerze, że gościnności to my im możemy pozazdrościć!

To były pierwsze i, mam nadzieję, nie ostatnie warsztaty z Natalią. Z wielką przyjemnością jeszcze Was zadziwimy i opowiemy, jak to jest w tych naszych polsko-rosyjskich relacjach – zarówno prywatnych, jak i językowych. Chcemy Was poznać i przekazywać Wam naszą pasję, którą jest Wschód. Obiecujemy nadrobić zaległości i w najbliższym czasie podzielić się z Wami kilkoma spostrzeżeniami. Zaczniemy na pewno od Petersburga!

Dobrego dnia!

Можешь сегодня обед не готовить, т.е. брак глазами Валерии

by OJS Na Wostok 0 Comments

«Можешь сегодня обед не готовить, если не хочешь», – такую фразу я услышала сегодня утром от моего мужа. Что? Как не готовить, если не хочешь? А что, так можно было? – спросила я себя. Read More

Sylwester we Lwowie

Żeby napisać ten post zbieram się już dobrych kilka tygodni, ale standardowo wiecznie brakuje mi czasu. Zaczynałam już „właśnie wracamy ze Lwowa”, „dopiero wróciliśmy do domu”, „minęło kilka dni od naszego powrotu”, ale teraz żaden z tych początków nie jest już aktualny. Read More

Jak obchodzi się Święta w Rosji?

by OJS Na Wostok 0 Comments

Jednym z moich postanowień noworocznych będzie regularne prowadzenie bloga! Mini skrawki z życia naszych lektorów możecie zobaczyć na Instagramie, ale wciąż mi mało. Już zaraz zasypiemy Was relacjami, bo wracamy do naszego kochanego Lwowa i tam przywitamy Nowy Rok. Niestety wszyscy jesteśmy chorzy i wizja 14 godzin w podróży nie zachęca… Tym razem jedziemy całkiem sporą ekipą, zabieramy też siostrę Patryka, więc zupełnie inaczej organizujemy wyjazd, bierzemy pod uwagę atrakcje dla dzieci, musieliśmy załatwić dużo dodatkowych dokumentów np. podpis notariusza ze zgodą na wyjazd dziecka pod opieką nie-rodziców itp. O naszej wycieczce bardziej szczegółowo napiszę Wam po powrocie, a teraz, korzystając z długiej drogi, przybliżę Wam kilka ciekawostek, dotyczących Świąt na Wschodzie. Nie będę tu powoływać się na żadne fakty historyczne, tylko tak po prostu powiem Wam, jak te Święta wyglądają z mojego punktu widzenia. Z góry przepraszam za możliwe błędy merytoryczne, poprawcie mnie, jeśli się mylę – opowiem Wam o tych Świętach jako Polka, która obserwuje bacznie przyjaciół ze Wschodu 🙂

Dziwne tradycje Bożonarodzeniowe

Święta na Wschodzie zaczynają się później, niż u nas. Pierwsze ważne Święto jest 31 grudnia, czyli Nowy Rok, który w Rosji obchodzi się podobnie do naszej Wigilii Bożego Narodzenia. W przeciwieństwie do nas, w Rosji to nie jest czas dla znajomych, a dla rodziny. Nie ma więc wielkiego balu, ale kreacje, makijaże i nienaganny wygląd obowiązkowo. Przecież nie tajemnicą jest, że Rosjanki bardzo dbają o swój wygląd nie tylko na wielkie święto.
Na stole serwowane są potrawy podobne do naszych, jest też sałatka warzywna „оливье” (trochę taka nasza sałatka warzywna, tylko najczęściej z mięsem), śledzie, kapusta, makowiec, kutia, sernik.
Jakie więc są różnice? Opowiem Wam o kilku nietypowych tradycjach, które mnie zdziwiły najbardziej.

Szampan z popiołem i przemówienie prezydenta

Kolacji noworocznej towarzyszy wizyta Dziadka Mroza, który w ten dzień przynosi dzieciom prezenty (nie zapominajmy jednak o 19 grudnia – rosyjskim odpowiedniku naszych Mikołajek, kiedy to „zachodni” Święty Mikołaj w czerwonym płaszczu zostawia dzieciom pod poduszką małe upominki). 31 grudnia to dzień bardzo ważny dla moich przyjaciół. Przygotowują się do niego już kilka tygodni wcześniej, zasiadają z rodziną przy stole i jedzą do białego rana. Zanim jednak ten ranek nastąpi, na chwilę przed północą Rosjanie zapisują na karteczkach życzenia noworoczne, zapalają kartkę nad kieliszkiem szampana i wraz z popiołem wypijają, kiedy zaczną bić kuranty. Wtedy też w telewizji pojawia się sam prezydent, który składa Rosjanom uroczyste życzenia. Naprawdę mało kto przegapi to coroczne wystąpienie. W większości miast Rosji i Ukrainy znajdują się duże choinki, pod którymi odbywają się pokazy fajerwerków. Po wszystkim można wrócić do kolacji noworocznej, chociaż większość młodzieży spotyka się wtedy na domówkach lub imprezach.

Prezent prawdę Ci powie

Nie chcę generalizować, ale taka sytuacja miała miejsce nie raz: jeśli Rosjanin bardzo Cię lubi i bardzo Cię ceni, to da Ci prezent drogi, wyszukany, nietypowy, ale może nie do końca w Twoim guście. Wśród mojej rodziny i przyjaciół w Polsce zawsze staramy się dopasować prezent maksymalnie indywidualnie do człowieka, choćby to miał być nawet drobiazg. A tam nie. Tam lepiej dać coś ekskluzywnego, ważne tylko, żeby pokazać że cena prezentu równa się stosunek danej osoby do Ciebie. I w ten sposób ja zawsze ślęczę nad prezentami od serca, własnej roboty, a dostaję w zamian coś zupełnie niedostosowanego do mojej osoby. Teraz już wiem, że to przejaw sympatii, ale na początku było to dla mnie mocno niezrozumiałe.

Dziś są Twoje urodziny

Ostatnio stuknęło mi 25 lat i ten wiek już zobowiązuje do pewnych przemyśleń 🙂 Pamiętam moje urodziny kilka lat temu, kiedy to znajomi zorganizowali dla mnie imprezę niespodziankę dzień przed, a ja w bamboszkach i szlafroczku grałam na telefonie w jakąś grę i zupełnie nie spodziewałam się gości, a tym bardziej imprezy. Wszyscy rozeszli się 29 grudnia o 12:00, a na 15:00 przyjeżdżała już do mnie rodzina na urodzinowy obiad. Częścią niespodzianki było też wyjście do kina na 19:00, więc możecie sobie wyobrazić, jak się czułam. Oczywiście zasnęłam po 10 minutach od rozpoczęcia seansu.

Dlaczego Wam o tym piszę? Otóż to był rok, kiedy duża część moich przyjaciół z Rosji przyjechała na wymianę studencką i UPARLI się, że musimy spotkać się na urodzinowy toast KONIECZNIE W DNIU MOICH URODZIN. Powiedziałam kategoryczne NIE i kiedy wyszłam z kina, czekali na mnie przed salą… No przecież nie powiem „давай, до свидания”,bo to niegrzeczne i zabrałam ich na Piotrkowską na urodzinowe piwo. Tym samym, wróciłam do domu o 1:00 już 30 grudnia i ponad 30 godzin byłam bez przerwy na nogach. Piszę Wam o tym, żeby zobrazować rosyjską honorowość i to, że co, jak co, ale Rosjanie o Was nie zapomną. I wierzcie mi, że nie ma bardziej oddanych ludzi, niż właśnie oni. Trochę tu oczywiście uogólniam, ale z racji moich regularnych podróży na Wschód często przychodzi mi korzystać z uprzejmości znajomych i zawsze mogę na nich liczyć. Nie bez przyczyny mówi się o rosyjskiej gościnności i uprzejmości.

Różnic kulturowych jest więcej, niż Wam się wydaje i naprawdę godzinami mogłabym o tym opowiadać. Tymczasem mogę Wam polecić film Ёлки, który doskonale pokazuje noworoczne szaleństwo i zabobony Rosjan. Sama chętnie wrócę do tego filmu, bo dużo już zapomniałam,a do niektórych rzeczy po prostu się przyzwyczaiłam i nie zwracam na nie uwagi. Czekam na Wasze opinie i komentarze, a już niebawem opowiem Wam o innych postanowieniach bożonarodzeniowych i zrelacjonuje nasz wyjazd do Lwowa. Śledźcie nas na Instagramie, będziemy dodawać regularnie relacje!

Przy kawie o biznesie – Biznes w Polsce i na Wschodzie

Przy kawie o biznesie - Biznes w Polsce i na WschodziePrzy kawie o biznesie – Biznes w Polsce i na Wschodzie:

W ostatnią sobotę 30/09 spotkaliśmy się w Business Link Łódź (ul. Narutowicza 34) na pierwszym spotkaniu z cyklu „Przy kawie o biznesie”. Głównym tematem naszych rozmów był biznes w Polsce i na Wschodzie, a szczególnie – na Ukrainie. Zajęliśmy się problemami prawnymi, ale też tymi bardziej praktycznymi.

Read More

Cerkiew św. Olgi. Wycieczka słowiańska

W sobotę, 24 czerwca, mieliśmy okazję zwiedzić Cerkiew Św. Olgi przy ul. Piramowicza 12.

Bardzo dziękujemy wszystkim za liczne przybycie, za wszystkie pytania, które padły tego wieczoru i wielkie podziękowania również dla ks. Jakuba Dmitruka za interesujące i wyczerpujące odpowiedzi!

Było wspaniale!

To nie ostatnia wycieczka tego typu, bo wspólnie z Katedralna Parafia Prawosławna Św. Aleksandra Newskiego w Łodzi planujemy jeszcze wiele takich spotkań!

 

Rozkład jazdy na czerwiec!

Czerwiec w NA WOSTOK zapowiada się bardzo aktywnie! Mamy dla Was kilka dodatkowych wydarzeń, których niedawno zostaliśmy partnerem, dlatego, żebyście nie żadnej imprezy przedstawiamy rozkład jazdy na najbliższy miesiąc:

6/06 (wtorek) – Konkurs recytatorski «Русское слово», start o godz. 14.00, Pałac Młodzieży im. Juliana Tuwima w Łodzi, al. Wyszyńskiego 86. Trzymajcie kciuki za wszystkich uczestników! Wieczorem ogłosimy zwycięzcę!

10/06 (sobota) – Słowiański Bałagan Językowy #7: Poezja rosyjska – start o godz. 19.00, Cafe Bar Poczekalnia, ul. Więckowskiego 16. Czytamy wiersze, pijemy herbatę i gadamy w językach słowiańskich. Nie znasz rosyjskiego, ale znasz polski? Świetnie, czekamy!

24/06 (sobota) – Wycieczka Słowiańska: Zwiedzanie Cerkwi św. Olgi, Cerkiew św. Olgi w Łodzi, start o godz. 17.00, ul Piramowicza 12. To dopiero początek Wycieczek Słowiańskich!

20/06-27/06 – Międzynarodowy Festiwal Twórczości Młodych „Folkowe Inspiracje – zapraszamy Was do Folkowego Miasteczka w Manufakturze, gdzie będziecie mogli zatopić się w kulturze słowiańskiej i razem z nami wziąć udział w Warsztatach! Będzie świetnie! Więcej szczegółów wkrótce!

24/06-25/06 – Zapraszamy na Dni Aleksandrowa Łódzkiego 2017, koncerty i mnóstwo wydarzeń. Co będzie tam robić nasza szkoła? Będzie folkowo! Ale o tym już wkrótce!

27/06 (wtorek) – Niezwykłe spotkania z niezwykłymi ludźmi! Start o godz. 18.00 – spotkanie z Pawłem Pieniążkiem, autorem książki „Wojna, która nas zmieniła”, a o 19.30 z Charlsem Kingiem, autorem książki „Odessa”. Dom Literatury w Łodzi. Szczegóły już za moment!

Poezja rosyjska. Słowiański Bałagan Językowy #7

Słowiański Bałagan Językowy #7: Poezja rosyjskaWe wtorek 6 czerwca dowiemy się, kto zostanie zwycięzcą Konkursu Recytatorskiego „РУССКОЕ СЛОВО”, który Pałac Młodzieży im. Juliana Tuwima w Łodzi organizuje przy drobnej pomocy NA WOSTOK! Celem konkursu jest pokazanie, jak piękna może być poezja rosyjska.

Kilka dni później, już w sobotę 10 czerwca o 19.00 zapraszamy uczestników konkursu, uczniów NA WOSTOK i wszystkich innych zainteresowanych na Słowiański Bałagan Językowy #7: Poezja rosyjska!

Tym razem w Cafe Bar Poczekalnia będziemy czytać wiersze naszych wschodnich sąsiadów!